Rower jako główny środek transportu w mieście.

Pisząc ten wpis przechodzimy przez pandemię koronwirusa. Kiełkował on jednak w naszych głowach już od dłuższego czasu. Obecnie jednak termin „jazda na rowerze po mieście” nabiera nowego znaczenia.

rower miejski męski
fot. Kross.pl

Strasznie lubimy sprzedawać rowery ludziom, którzy wsiadając na rower mają uśmiech na twarzy i cieszą się jak dzieci. Niektórzy przypominają sobie czasy młodości a jeszcze inni smakują przy okazji pewnej niezależności. To właśnie poczucie niezależności idealnie opisuje uczucie gdy przemierzamy kolejne kilometry w drodze do szkoły, pracy czy sklepu.

Przemieszczając się rowerem zyskujemy naprawdę dużo. Jakie są plusy z codziennej jazdy na rowerze?

Oszczędność paliwa – jeżeli dojeżdżaliśmy do pracy samochodem to jasną sprawą jest, że przesiadając się na rower unikamy dodatkowych kosztów w postaci paliwa i innych eksploatacyjnych. Co prawda musimy pamiętać, że uprawiając sport musimy dziennie więcej zjeść 😊 no ale umówmy się. Benzyna jest droższa niż owsianka 😉.

Oszczędność na biletach-tutaj podobnie jak w przypadku benzyny oszczędzimy na opłatach za transport publiczny co nie jest małym kosztem.

Niezależność – Jak już jesteśmy przy transporcie publicznym to warto zwrócić uwagę na fakt, że przemieszczając się rowerem jesteśmy totalnie niezależni. Jedziemy kiedy nam się podoba i gdzie nam się podoba. Nie interesują nas spóźnienia tramwajów, przesiadki itd.

Brak korków-tutaj chyba nie trzeba specjalnie nikogo przekonywać. Korki w miastach były, są i będą. Jadąc przez miasto na rowerze możemy być pewni, że nie będziemy stać w korkach i marnować części swojego życia na bezczynne siedzenie w samochodzie. Można ten czas spożytkować inaczej 🚴‍♀️.

Aktywność sportowa- już po kilku dniach od odstawienia auta i regularnej jeździe na rowerze poczujesz się lepiej. Samopoczucie będzie się poprawiać w miarę połykania kolejnych kilometrów. Wyobraź sobie, że wchodzisz do swojego biura, miejsca pracy itd. po kilku przejechanych kilometrach z rana. Jesteś rozbudzony i od razu gotowy do wytężonej pracy.

Brak opłat za parkingi- kolejny argument związany z oszczędnością oczywiście o ile jeździłeś do pracy samochodem i zostawiałeś go na miejskich parkingach.

Bezpieczeństwo w czasach większej zachorowalności – Jesienią lub zimą, gdy jest wzmożona zachorowalność na grypę bądź też inne choroby sezonowe, unikanie transportu zbiorowego pozwoli nam zminimalizować ryzyko częstych zarażeń.

Ruch = ciepło – wbrew temu co mówią Ci, którzy stoją w korkach w ciepłych samochodach na rowerze nie jest wcale zimno. Oczywiście nasz ubiór trzeba dostosować do panujących warunków ale  nie jest to trudne zadanie. Trzeba zwrócić uwagę, że na rowerze cały czas się ruszasz, pedałując krew krąży w całym Twoim ciele i nie ma efektu jaki jest choćby stojąc na przystanku tramwajowym.

rower miejski damski
fot.kross.pl

Takich korzyści z codziennej jazdy rowerem po mieście można by wymieniać. Oczywiście jest również ta ciemniejsza strona czyli negatywy z tym związane. Ale jak to mówią – nie pozwólmy by minusy przysłaniały nam plusy 😉

Do takich minusów możemy zaliczyć choćby potrzebę przewidywania pogody. Musimy być gotowi na to że spadnie deszcz bądź śnieg. W plecaku rowerzysty powinny się znaleźć na pewno spodnie przeciwdeszczowe, oraz kurtka. Przydadzą się również ochraniacze na buty.

Chęci – czasem zdarza się, że w jesienny poranek, patrząc w okno odechciewa nam się wszystkiego i nie wyobrażamy wyjścia z domu na rowerze. Musisz jednak zdać sobie sprawę z tego, że po wyjściu z domu i przejechaniu kilkuset metrów rzeczywistość nie wydaje się tak brutalna i to uczucie jest nawet przyjemne. Musimy mieć w sobie trochę samozaparcia.

Koszty-trzeba mieć świadomość, że rower też się zużywa. Całe oszczędności opisane wyżej będą troszkę niższe po uwzględnianiu wydatków na rower czyli opłat eksploatacyjnych. Nie zmienia to jednak faktu, że bardziej się to opłaca niż nie opłaca.

Brak mocy-nie każdy jest tak mocny, żeby codziennie jechać do pracy i z pracy na rowerze. Czasem wręcz nie pozwala na to odległość punktu A od punktu B. Na szczęście z pomocą przychodzą nowoczesne rozwiązania w postaci rowerów elektrycznych. Rowery te stanowią niesamowitą pomoc dla ludzi, którzy po prostu nie mają siły lub nie chcą się „męczyć” na rowerze. Rowery elektryczne są dla każdego. Nie musisz mieć 70 lat żeby wsiąść na popularnego elektryka.

Zobacz wybrane rowery elektryczne:

Kierowcy samochodów – nie ulega wątpliwości, że zachowanie niektórych rowerzystów w mieście prowokuje do negatywnych zachowań kierowców względem rowerzystów. Poza tym kierowcy często (typowo po polsku) zazdroszczą rowerzystom tego, że ci drudzy jadą a oni sami stoją w korkach. To nie sprzyja tworzeniu dobrej atmosfery na drogach i jest pewnym minusem. Jednak morał z tego jest taki, że jeżeli wszyscy się będziemy szanować to zrozumienie będzie po jednej jak i drugiej stronie i wszystkim będzie się żyło lepiej 🙂

rower trekkingowy elektryczny

Zmień swój styl życia i spróbuj się przesiąść na rower.

Gorąco zachęcamy do wybrania roweru jako głównego środka transportu. Zachęcają do tego obecne czasy ale nie bez znaczenia jest również brak regularnej zimy.